Polski trotyl, cudze bomby: co sprawa Nitro-Chemu mówi o naszej obronności

Raport organizacji śledczych z listopada 2025 wskazuje na możliwość wykorzystania trotylu z bydgoskiego Nitro-Chemu w atakach na ludność cywilną w Strefie Gazy. Razem zapowiada zbadanie sprawy pod kątem przestępstwa — i pyta, dlaczego kraj z problemem amunicyjnym od 2016 roku eksportuje swoje najcenniejsze zdolności produkcyjne.

Zbliżenie pocisków artyleryjskich kalibru 155 mm ustawionych pionowo przed załadowaniem

W listopadzie 2025 roku grupa organizacji śledczych opublikowała raport, który wskazuje na możliwość wykorzystania polskiego trotylu do ataków na ludność cywilną w Strefie Gazy (relacja Polsat News) (OKO.press). Materiał wybuchowy z bydgoskich Zakładów Chemicznych Nitro-Chem, eksportowany do Stanów Zjednoczonych i montowany tam w bombach lotniczych, mógł (według autorów raportu) trafiać do izraelskich operacji, w których ginęli cywile. Posłowie Razem Maciej Konieczny i Marta Stożek zorganizowali w tej sprawie konferencję pod Ministerstwem Obrony Narodowej i zapowiedzieli działania prawne. Na sprawę składają się dwa odrębne pytania: o możliwy udział polskiego produktu w zbrodniach na cywilach oraz o to, dlaczego państwo z niedomagającą produkcją amunicji przez blisko dekadę wysyłało za granicę surowiec, którego samo potrzebuje.

Co ustalili śledczy i gdzie kończy się pewność

Raport opisuje łańcuch: trotyl produkowany w Bydgoszczy, kontrakty eksportowe z amerykańskimi odbiorcami, bomby swobodnie spadające, wreszcie Strefa Gazy. Autorzy wskazują na możliwość takiego przebiegu zdarzeń — a to sformułowanie należy traktować poważnie w obie strony: ustalenia są na tyle mocne, że wymagają wyjaśnienia przez państwo, i zarazem na tyle otwarte, że ostateczną kwalifikację może przynieść dopiero postępowanie prowadzone przez uprawnione organy. Ocena polityczna Razem jest natomiast jednoznaczna. Maciej Konieczny mówił na konferencji:

Raport wskazuje, że trotyl produkowany w bydgoskim Nitrochemie, eksportowany do Stanów Zjednoczonych, w formie bomb swobodnie spadających, był potem używany w Gazie, podczas tej zbrodni ludobójstwa, z którą mieliśmy do czynienia ze strony państwa Izrael. Ten raport budzi wiele istotnych pytań. Także z perspektywy polskiego współudziału w izraelskich zbrodniach w strefie gazy.— Maciej Konieczny, poseł Razem, konferencja pod MON (19 listopada 2025), media.partiarazem.pl

Słowo „ludobójstwo" pada tu jako ocena posła Razem — kwalifikacja prawna działań Izraela w Gazie pozostaje przedmiotem postępowań międzynarodowych, o których szerzej pisze serwis Razem dla Europy.

Dla polskiej debaty istotne jest co innego: jeżeli produkt polskiej spółki skarbu państwa mógł uczestniczyć w atakach na cywilów, obowiązkiem państwa jest wyjaśnić to własnym postępowaniem — tym bardziej że do tej pory wyręczały je w tym zagraniczne organizacje śledcze.

Surowiec, którego brakuje wszystkim

Drugi wymiar sprawy dotyczy zdolności obronnych. Trotyl jest materiałem wybuchowym wypełniającym między innymi pociski artyleryjskie kalibru 155 mm — amunicję, której Europa od 2022 roku dramatycznie potrzebuje i dla Ukrainy, i dla własnych magazynów. Komisja Europejska, uruchamiając program ASAP (Act in Support of Ammunition Production), zidentyfikowała materiały wybuchowe i prochy jako wąskie gardła europejskiej produkcji amunicji i skierowała na ich odblokowanie odpowiednio 124 i 248 mln euro. Polska ma w tym wąskim gardle rzadki atut (działającą, dużą produkcję trotylu) i przez lata sprzedawała go na eksport. Konieczny podsumował: „jest ogromnym błędem w naszej ocenie i zagrożeniem dla polskiego bezpieczeństwa, że te wyjątkowe zdolności produkcyjne jakie mamy, ta produkcja trotylu w bydgoskim Nitro-Chemie jest wykorzystywana nie na polskie potrzeby, ale jest eksportowana".

Odpowiedzialność za ten stan rozkłada się na obie strony sporu politycznego. Pierwszy duży kontrakt eksportowy Nitro-Chem podpisał w 2016 roku — „wtedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość. Za tą decyzję odpowiedzialni są panowie Błaszczak i Macierewicz", mówił Konieczny. Ale pytania kieruje także do obecnych władz: ostatni kontrakt spółka podpisała w 2025 roku, „czyli w sytuacji, w której pełnoskalowa wojna w Ukrainie trwała już lata i w sytuacji, w której wiedzieliśmy o tym, co dzieje się w Gazie". Jak mówił poseł, ten sam trotyl mógł przez te lata zasilać produkcję pocisków artyleryjskich, których Polska i Europa potrzebują.

Prokuratura — jeżeli będą podstawy

Razem nie przesądza niczego na konferencji prasowej — partia współpracuje z prawnikami, którzy analizują okoliczności zawarcia kontraktów, i dopiero od wyniku tej analizy uzależnia dalsze kroki. Konieczny zapowiedział: „Będziemy chcieli zbadać możliwość popełnienia przestępstwa, narażenia naszych zdolności obronnych przez władze odpowiedzialne za podpisanie tego kontraktu z 2016 roku. Jeżeli będą ku temu podstawy, a wierzymy, że będą, złożymy w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury". Warunkowy tryb tej zapowiedzi dobrze o niej świadczy: zawiadomienie do prokuratury ma ciężar dopiero wtedy, gdy poprzedza je rzetelna analiza prawna okoliczności kontraktów — i taką analizę partia właśnie prowadzi.

Sprawa Nitro-Chemu ilustruje przy okazji szerszy problem, który Razem opisało już w stanowisku ws. obronności z 2023 roku: polski przemysł obronny ma spore możliwości, ale kolejne rządy nigdy nie wykorzystywały go w pełni, a decyzje o eksporcie i inwestycjach zapadały bez przejrzystego rachunku polskich potrzeb. O tym, jak wygląda ten rachunek przy zakupach sprzętu, piszemy w tekście o polonizacji uzbrojenia i serwisie w kraju, a o tym, dlaczego kontrakty MON wymagają publicznych uzasadnień — w tekście o jawności wydatków obronnych.

Czego domaga się Razem

  • Wyjaśnienia okoliczności kontraktów eksportowych Nitro-Chemu — od pierwszego z 2016 roku po ostatni z 2025 roku, z odpowiedzialnością polityczną obu ekip rządzących (konferencja Razem, 2025).
  • Zbadania możliwości popełnienia przestępstwa narażenia zdolności obronnych — i zawiadomienia prokuratury, jeżeli analiza prawna da ku temu podstawy.
  • Priorytetu polskich potrzeb amunicyjnych w decyzjach spółek zbrojeniowych skarbu państwa, zgodnie z linią stanowiska ws. obronności: więcej inwestycji w polski przemysł obronny i decyzje oparte na obiektywnych celach, nie politycznych (stanowisko Razem, 2023).

Źródła i dalsza lektura