Obrona powietrzna nad miastami: wnioski z nocy, w której zestrzeliwano drony

W nocy z 9 na 10 września 2025 roku polskie radary śledziły kilkanaście obiektów, wojsko po raz pierwszy użyło uzbrojenia przeciw dronom naruszającym przestrzeń powietrzną, a służby odnalazły potem szczątki 16 maszyn. Wzmocnienie obrony powietrznej z osłoną kluczowych ośrodków miejskich — w kraju, gdzie schronów dla ludności brakuje — to postulat zapisany w stanowisku ws. obronności już w 2023 roku.

Pocisk przeciwlotniczy systemu Patriot startuje z wyrzutni w kłębach ognia i dymu podczas ćwiczeń

W nocy z 9 na 10 września 2025 roku polska przestrzeń powietrzna została naruszona przez rosyjskie drony na skalę, jakiej wcześniej nie notowano. Systemy radarowe śledziły kilkanaście obiektów, a wojsko — po raz pierwszy w takiej sytuacji — użyło uzbrojenia i zestrzeliło te maszyny, które stwarzały bezpośrednie zagrożenie; w operacji uczestniczyły także sojusznicze myśliwce, a lotniska cywilne czasowo wstrzymały ruch (komunikat KPRM, 10 września 2025). Do godziny 20:00 tego dnia służby odnalazły szczątki 16 dronów, m.in. w Czosnówce, Wyrykach i Nowym Mieście nad Pilicą (komunikat MSWiA). Dwa lata wcześniej, w sierpniu 2023 roku, Razem zapisało w stanowisku ws. obronności konieczność istotnego wzmocnienia obrony powietrznej — „w tym zapewnienia osłony dla kluczowych ośrodków miejskich” (stanowisko Razem ws. obronności, 2023).

Czego uczy niebo nad Ukrainą

Punkt wyjścia dla tego postulatu stanowisko formułuje w jednym zdaniu: „Wojna w Ukrainie dobitnie pokazuje kluczowe znaczenie utrzymania przewagi w powietrzu oraz skalę zagrożenia ludności cywilnej oraz infrastruktury krytycznej ostrzałami”. Rosyjska kampania powietrzna nie ogranicza się do celów wojskowych — systematycznie uderza w elektrownie, sieci ciepłownicze, węzły kolejowe i budynki mieszkalne, bo rosyjskie planowanie traktuje paraliż zaplecza cywilnego jako jeden z celów operacyjnych — elektrownie i ciepłownie trafiają na listy celów z rozmysłem. Obrona powietrzna przestała być w tej wojnie specjalistycznym dodatkiem do działań lądowych; stała się warunkiem tego, czy miasta w ogóle funkcjonują — czy jest prąd, ogrzewanie i działający szpital.

We wrześniu 2025 roku ta lekcja przestała dotyczyć cudzej wojny — kilkanaście rosyjskich dronów przeleciało nad polskim terytorium i trzeba było je zestrzeliwać nad własnymi województwami. Maszyny, których szczątki spadły pod Białą Podlaską i w województwie mazowieckim, nie spotkały po drodze żadnej zapory poza poderwanymi myśliwcami i decyzją o otwarciu ognia; alerty RCB trafiły do mieszkańców trzech województw, a rząd apelował, by znalezione fragmenty zgłaszać służbom zamiast się do nich zbliżać (komunikat KPRM). System, który ma osłaniać terytorium wielkości Polski przed atakiem saturacyjnym — dziesiątkami tanich dronów wysyłanych jednocześnie — wymaga zupełnie innej gęstości środków niż przechwytywanie pojedynczych naruszeń. Stanowisko Razem dostrzega także logistyczny wymiar tej asymetrii: w planowaniu zakupów stanowisko każe uwzględniać możliwość zapewnienia logistyki „w czasie pokoju oraz wojny”, w tym „utrzymanie rezerwy amunicyjnej odpowiedniej do realizacji efektywnego szkolenia żołnierzy oraz prowadzenia długotrwałych działań obronnych” — bo obrona powietrzna, której zapasy efektorów kończą się po tygodniu, chroni miasta tylko nominalnie.

Osłona miast, w których nie ma schronów

W stanowisku Razem obrona powietrzna i ochrona ludności warunkują się nawzajem. Osłona kluczowych ośrodków miejskich jest — jak głosi stanowisko — „szczególnie istotna w obliczu braku infrastruktury ochronnej dla ludności cywilnej”. Tam, gdzie mieszkańcy mają się gdzie schronić, obrona powietrzna zyskuje czas i margines błędu. Polska po niemal trzyletniej luce prawnej — ustawa o obronie Ojczyzny wykreśliła obronę cywilną z porządku prawnego, zanim domknęła ją ustawa z grudnia 2024 roku — jest w sytuacji odwrotnej: ochrona ludności rozgrywa się niemal wyłącznie w powietrzu, bo środek napadu trzeba przechwycić, zanim doleci do celu. O odbudowie brakującej warstwy — schronów i struktur obrony cywilnej — piszemy w dziale Obrona cywilna i schrony.

Ten sam dokument przesądza także o miejscu obrony powietrznej w strukturze armii: w składzie Sił Zbrojnych „nadal wiodącą rolę odgrywać powinny Wojska Lądowe, ze szczególnym uwzględnieniem Obrony Powietrznej” — przy zastrzeżeniu, że nie może się to odbywać kosztem pozostałych rodzajów sił zbrojnych. Partia nie wskazuje przy tym konkretnych systemów uzbrojenia, które miałyby tę osłonę zapewnić; rozstrzyga o priorytetach, a dobór sprzętu pozostawia planowaniu, które — zgodnie z linią partii — powinno odbywać się z jawnymi uzasadnieniami wydatków i pod realną kontrolą parlamentu. O warunkach służby ludzi, którzy tę obronę mają pełnić, piszemy w dziale Wojsko i służba.

Co proponuje Razem

  • Istotne wzmocnienie obrony powietrznej jako wniosek z doświadczeń wojny w Ukrainie (stanowisko 2023).
  • Osłona kluczowych ośrodków miejskich — infrastruktury ochronnej dla ludności wciąż brakuje, więc część jej roli musi przejąć obrona powietrzna (stanowisko 2023).
  • Wiodąca rola Wojsk Lądowych ze szczególnym uwzględnieniem Obrony Powietrznej w strukturze Sił Zbrojnych, bez zaniedbywania pozostałych rodzajów wojsk (stanowisko 2023).

Priorytety obrony powietrznej powinny przy tym wynikać z trwałego dokumentu planistycznego, a nie z doraźnych decyzji kolejnych ministrów — argumentację rozwijamy w tekście o doktrynie obronnej w randze ustawy.

Źródła i dalsza lektura