Kto wyprowadzi miasto? Plany ewakuacji w modelu obrony cywilnej Razem

Podczas powodzi we wrześniu 2024 roku z zagrożonych terenów ewakuowano 4493 osoby, a żywioł poszkodował ponad 238 tysięcy ludzi — ewakuacja przestała być teoretycznym ćwiczeniem sztabowym. Razem w stanowisku z 2023 roku nazywa karygodną sytuację, w której samorządy nie mają planów ewakuacji albo obejmują nimi tylko niewielkie grupy. W modelu partii plany i inwestycje samorządów opiniowałby Wojewódzki Inspektor Obrony Cywilnej, a przepisy wymuszałyby uwzględnianie zagrożeń już w planowaniu przestrzennym i systemach transportu.

Mieszkańcy z bagażami i psami wchodzą po rampie do wojskowego samolotu transportowego podczas ewakuacji z terenów zalanych powodzią

We wrześniu 2024 roku woda w dorzeczu Odry przelała się przez południowo-zachodnią Polskę i w ciągu trzech tygodni zamieniła abstrakcyjne pojęcie „ewakuacji ludności" w logistykę liczoną w tysiącach ludzkich decyzji: kogo zabrać, dokąd, czym i w jakiej kolejności. Rządowy raport z tej powodzi odnotowuje 9 ofiar śmiertelnych, 238 045 osób poszkodowanych, około 4493 osoby ewakuowane i 10 522 zalane budynki mieszkalne (raport z powodzi we wrześniu 2024 r., powodz.gov.pl). Ta powódź dotknęła głównie południowo-zachodnie województwa i była żywiołem, którego nadejście dało się z wyprzedzeniem obserwować na wodowskazach — a mimo to wymagała improwizacji na każdym szczeblu. Pytanie, które z tego doświadczenia wynika dla polityki obronnej, brzmi: co by się stało, gdyby wyprowadzać trzeba było nie kilka tysięcy osób znad rzeki, lecz dzielnice dużego miasta, w warunkach zagrożenia militarnego i w tempie, którego nie wyznacza fala wezbraniowa.

Karygodne — czyli jak partia ocenia stan zastany

Stanowisko Razem ws. obronności z sierpnia 2023 roku poświęca ewakuacji osobny fragment i formułuje go w tonie, który w dokumentach programowych zdarza się rzadko:

Dlatego za karygodną uważamy sytuację, w której władze samorządowe nie dysponują planami ewakuacji lub obejmują nimi jedynie niewielkie grupy, a istnienie takich planów nie jest brane pod uwagę w procesie planowania przestrzennego oraz systemów transportu.— Stanowisko Razem ws. obronności (Rada Krajowa, 14 sierpnia 2023), partiarazem.pl

Kluczowe w tej ocenie jest drugie zdanie warunku. Plan ewakuacji, który powstaje w oderwaniu od planowania przestrzennego i transportu, opisuje operację niewykonalną: można wyznaczyć kierunki wyprowadzenia ludności, ale jeśli nowe osiedla powstają przy jednej drodze wylotowej, a układ torowy nie przewiduje ruchu w potrzebnej skali, kierunki pozostaną kreskami na mapie. Stanowisko wyciąga z tego wniosek legislacyjny: partia zamierza „zmienić obecne przepisy wymuszając na decydentach i inwestorach uwzględnienie możliwych zagrożeń i zapewnienie bezpieczeństwa życia i zdrowia ludności w przypadku ich wystąpienia" (stanowisko ws. obronności). Ewakuacja przestaje być wtedy dokumentem zarządzania kryzysowego, a staje się kryterium oceny inwestycji — drogowej, kolejowej, mieszkaniowej — zanim ta zostanie zatwierdzona. Stanowisko przypomina przy tym, że sprawna ewakuacja jest tym istotniejsza, im słabsza jest infrastruktura schronowa: tam, gdzie budowli ochronnych brakuje, wyprowadzenie ludzi z zagrożonego obszaru bywa jedyną dostępną formą ochrony.

Inspektor, który czyta plany, zanim będą potrzebne

Instytucjonalnym gwarantem tej zmiany ma być w modelu Razem pion Inspektoratu Obrony Cywilnej. Wojewódzki Inspektor Obrony Cywilnej opiniowałby „wszystkie plany działania i inwestycji samorządów w zakresie istotnym dla ochrony ludności cywilnej, w szczególności opieki zdrowotnej, ewakuacji, transportu, energetyki i budownictwa", sprawowałby bieżący nadzór nad wykonywaniem zadań obrony cywilnej przez samorządy i miałby prawo nakładać kary na instytucje, które wyznaczonych zadań nie wypełniają (stanowisko ws. obronności). Samą pracę planistyczną na poziomie lokalnym wykonywałyby oddziały Służby Obrony Cywilnej, do których pokojowych zadań stanowisko zalicza tworzenie lokalnych planów działania na wypadek sytuacji kryzysowych i regularne ćwiczenia — bo dopiero regularne ćwiczenia pokazują, czego w planie brakuje, zanim braki wyjdą na jaw podczas realnej ewakuacji.

Warto odnotować, jak tę materię urządził tymczasem ustawodawca. Obowiązująca od stycznia 2025 roku ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej przewiduje wojewódzkie plany ewakuacji ludności: opracowuje je i uzgadnia wojewoda, który określa obszary i kierunki ewakuacji, a wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast i starostowie sporządzają wkłady dla swoich terenów. Razem nie wypowiedziało się dotąd o tej ustawie, więc zestawienie obu konstrukcji pozostawiamy bez oceny; różnica architektury jest jednak widoczna gołym okiem — w modelu partii nad planami samorządów stoi wyspecjalizowany pion inspekcyjny z uprawnieniami władczymi (Inspektor w randze ministra i wojewódzcy inspektorzy), zaprojektowany tak, by w czasie wojny działać niezależnie od stanu władz centralnych i lokalnych; w ustawie zadanie spoczywa na organach administracji ogólnej.

Zdrowie jako drugi koniec trasy ewakuacyjnej

Ewakuacja nie kończy się w punkcie zbiórki. Wyprowadzeni z zagrożonego obszaru ludzie — wśród nich pacjenci szpitali, pensjonariusze domów opieki, osoby z niepełnosprawnościami — muszą zostać przez system gdzieś przyjęci, a to przenosi ciężar na ochronę zdrowia. Stanowisko Razem traktuje odporność systemu zdrowotnego jako integralną część tej samej układanki: przewiduje koordynację planowania zasobów medycznych z potrzebami ludności cywilnej, rezerwy strategiczne leków rozmieszczone równomiernie po województwach, a nawet umowy o leczeniu pacjentów w systemach innych państw europejskich (stanowisko ws. obronności). Polski system ochrony zdrowia bywa kruchy już na co dzień, zanim jeszcze ktokolwiek zarządzi ewakuację — o czym szerzej w serwisie Razem naprawi zdrowie.

Co proponuje Razem

Postulaty stanowiska tworzą łańcuch przyczynowy: przepisy mają wymusić, by zagrożenia i możliwość ewakuacji były uwzględniane już na etapie planowania przestrzennego i projektowania systemów transportu; plany ewakuacji mają obejmować realną ludność, nie „niewielkie grupy"; ich jakość ma kontrolować Wojewódzki Inspektor Obrony Cywilnej z prawem opiniowania inwestycji i karania instytucji uchylających się od zadań; a wykonanie w terenie ma należeć do ochotniczych oddziałów SOC, ćwiczących swoje procedury w czasie pokoju (stanowisko ws. obronności). Powódź z 2024 roku dostarczyła punktu odniesienia — kilka tysięcy ewakuowanych przy żywiole, którego nadejście dało się śledzić na wodowskazach — podczas gdy planowanie obronne musi zakładać skalę o rząd wielkości większą i scenariusze, w których takiego wyprzedzenia nie będzie. Szerszy kontekst tych postulatów znajduje się na stronie hubu obrona cywilna i schrony.

Źródła i dalsza lektura