W rozdziale o bezpieczeństwie deklaracja programowa z 2025 roku zbiera całą politykę lekową Razem w jednym punkcie: suwerenność lekowa, publiczne fabryki farmaceutyków i substancji czynnych, rozwój krajowej produkcji leków oraz budowa strategicznych rezerw. O fabrykach i łańcuchach dostaw — w tym o tym, że zależność Polski od dostaw substancji czynnych z Azji sięga według szacunków Krajowych Producentów Leków około 80% — szczegółowo pisze siostrzany serwis w tekście suwerenność lekowa — pełny wywód o fabrykach i łańcuchach dostaw. Tutaj zajmujemy się ostatnim ogniwem tego łańcucha: gdzie wyprodukowane albo zgromadzone leki mają fizycznie leżeć, kto ma ich pilnować i co je chroni, gdy zaczyna się wojna.
Szesnaście województw zamiast centralnego magazynu
Odpowiedź stanowiska jest precyzyjna co do struktury i co do geografii. Stanowisko ws. obronności uznaje za konieczne „wyznaczenie i zabezpieczenie rezerw strategicznych leków i sprzętu medycznego w ramach struktur Służby Obrony Cywilnej i równomierne rozmieszczenie ich na terytorium wszystkich województw” (stanowisko Razem ws. obronności, 2023). Oba człony tego zdania niosą osobną decyzję. Rezerwy trafiają do SOC — ochotniczej, terytorialnej formacji obrony cywilnej, którą Razem chce powołać w całym kraju — a nie do magazynów wojskowych czy jednej rządowej agencji. I rozkładają się równomiernie po województwach, zamiast piętrzyć się w kilku centralnych składach.
Pierwszy argument za rozproszeniem jest operacyjny. Dokument wskazuje, że taki układ pozwala „na dostosowanie tych zasobów do potencjalnych scenariuszy działań na danym terenie” — województwo przygraniczne szykuje się na inny przebieg zdarzeń niż region w głębi kraju, a lokalne oddziały SOC znają własny teren lepiej niż jakakolwiek centrala. Utrzymanie tych zapasów nie byłoby przy tym zadaniem doklejonym do formacji od święta: według stanowiska głównym zadaniem oddziałów SOC w czasie pokoju ma być właśnie „tworzenie lokalnych planów działania na wypadek sytuacji kryzysowych oraz utrzymanie przekazanych im zasobów materiałowych”. W kryzysie wartość zapasu mierzy się dostępnością: magazyn oddalony o sto kilometrów, za zniszczonymi drogami i przerwaną łącznością, praktycznie przestaje istnieć dla tych, którzy go potrzebują.
Ochrona, którą daje prawo konfliktów zbrojnych
Drugi argument jest prawny i to on przesądza o umieszczeniu rezerw właśnie w obronie cywilnej. Rozproszenie i przypisanie do SOC umożliwia — jak formułuje to stanowisko — „ochronę w świetle prawa międzynarodowego dotyczącego konfliktów zbrojnych”. Międzynarodowe prawo humanitarne przyznaje bowiem szczególną ochronę prawną ludności cywilnej i strukturom, które ją obsługują — pod warunkiem, że obrona cywilna jest zorganizowana „według przewidzianych konwencjami standardów”, jak przypomina to samo stanowisko w części o ochronie ludności. Zasoby medyczne tak umocowanej obrony cywilnej korzystają z wyraźnej, oznakowanej ochrony prawnomiędzynarodowej — magazyn wpięty w infrastrukturę wojskową dzieli natomiast ryzyko sąsiadujących z nim legalnych celów. Od umocowania magazynu zależy więc, jak czytelna i jak łatwa do respektowania jest jego ochrona — oraz jakie faktyczne ryzyko dzieli z otoczeniem.
Jest i trzecia korzyść, wpisana w logikę samej formacji: SOC działa także w warunkach okupacji i odcięcia od władz centralnych. Rezerwa rozproszona po strukturach, które z założenia mają zachować zdolność działania lokalnie, pozostaje użyteczna nawet wtedy, gdy państwo traci kontrolę nad częścią terytorium.
Ostatnie ogniwo odporności lekowej
Rezerwy w SOC domykają łańcuch, którego wcześniejsze ogniwa opisują inne teksty tej sieci: krajowa produkcja substancji czynnych zmniejsza zależność od dostaw z zagranicy, publiczne fabryki dają państwu kontrolę nad asortymentem, a rozproszone, prawnie chronione zapasy sprawiają, że w chwili kryzysu leki znajdują się w tych samych województwach co ludzie, którzy będą ich potrzebowali — bez konieczności przewożenia ich przez kraj objęty działaniami wojennymi. Analogiczną konstrukcję — zapasy ogólne, nie tylko medyczne — omawiamy w tekście o odbudowie rezerw strategicznych, a o kadrach, które mają tych zasobów używać, piszemy w tekście o ochronie zdrowia na czas wojny.
Co proponuje Razem
Stanowisko z 2023 roku i deklaracja programowa z 2025 roku składają się tu na następujący pakiet:
- Rezerwy strategiczne leków i sprzętu medycznego w strukturach Służby Obrony Cywilnej (stanowisko 2023).
- Równomierne rozmieszczenie na terytorium wszystkich województw — zapasy dopasowane do scenariuszy działań na danym terenie (stanowisko 2023).
- Ochrona zasobów w świetle prawa międzynarodowego konfliktów zbrojnych — dzięki umocowaniu w obronie cywilnej zorganizowanej według standardów konwencji (stanowisko 2023).
- Strategiczne rezerwy leków jako element suwerenności lekowej, obok publicznych fabryk i krajowej produkcji (deklaracja 2025, pkt 8).
Źródła i dalsza lektura
- Partia Razem — stanowisko ws. obronności (2023)
- Partia Razem — deklaracja programowa 2025, „Odporne społeczeństwo, bezpieczna Polska”
- Razem naprawi zdrowie — „Suwerenność lekowa: dlaczego 80% substancji czynnych sprowadzamy z Azji”
- TVN24 — „Leki jak ropa”: zależność od importu składników z Azji ~80% (szacunek Krajowych Producentów Leków)
- Instrat — „Lokalna suwerenność lekowa” (koncentracja produkcji API w Chinach, produkcja krajowa ~30%)
