Formacja, której Polska nigdy nie miała: Służba Obrony Cywilnej

Przez dekady zadania obrony cywilnej w Polsce doczepiano istniejącym instytucjom — głównie straży pożarnej — aż w 2022 roku obrona cywilna zniknęła z prawa w ogóle. Dedykowana, ochotnicza Służba Obrony Cywilnej — w pokoju podległa wojewodom i kontrolująca schrony, na wojnę rozwijana z Rezerwy SOC według kategorii zdolności — to odpowiedź zapisana w stanowisku ws. obronności z 2023 roku. Kluczowy element modelu: w czasie wojny dowodzenie oddziałami przechodzi z wojewodów do Wojewódzkich Inspektorów Obrony Cywilnej, by formacja działała nawet pod okupacją.

Ratownik w kasku cumuje łódź podczas ćwiczeń ratownictwa wodnego, na brzegu czekają żołnierze z noszami

Polska obrona cywilna przez trzydzieści lat była zadaniem bez gospodarza: obowiązki rozpisywano na wojewodów, gminy i straż pożarną, ale żadna z tych instytucji nie istniała po to, żeby chronić ludność cywilną w czasie wojny, więc każda traktowała ten obszar jako dodatek do własnej misji. Finał tej dryfującej konstrukcji był urzędowo bezceremonialny — ustawa o obronie Ojczyzny z marca 2022 roku, uchylając starą ustawę o powszechnym obowiązku obrony, wykreśliła obronę cywilną z polskiego porządku prawnego w ogóle. Razem w stanowisku z sierpnia 2023 roku wyciągnęło z tej historii wniosek ustrojowy: skoro doczepianie ochrony ludności do cudzych struktur skończyło się jej zapaścią, potrzebna jest formacja, która nie będzie robiła niczego innego (stanowisko ws. obronności).

Dedykowana, bo doczepiana zawiodła

Sercem propozycji jest zerwanie z praktyką, którą partia ocenia wprost: „dotychczasowa praktyka powierzania tej roli jednostkom Państwowej Straży Pożarnej była błędem". W zamian stanowisko przewiduje terytorialne oddziały Służby Obrony Cywilnej na terenie całego kraju — formację opartą na służbie ochotniczej, silnie zakotwiczoną w środowisku lokalnym, z systemem zarządzania zintegrowanym z samorządami wszystkich szczebli i podległą w czasie pokoju wojewodom (stanowisko ws. obronności). Za tą oceną nie stoi niechęć do strażaków, których kompetencji ratowniczych nikt nie kwestionuje; stanowisko wychodzi z założenia, że ochrona ludności w czasie wojny wymaga koordynowania wszystkich instytucji istotnych dla życia i zdrowia cywilów — od ewakuacji przez zaopatrzenie po opiekę nad osobami zależnymi — a takiej koordynacji nie udźwignie organizacja, której podstawowym zadaniem jest co innego.

W czasie pokoju oddziały SOC miałyby tworzyć lokalne plany działania na wypadek sytuacji kryzysowych, utrzymywać przekazane im zasoby materiałowe, kontrolować stan infrastruktury ochronnej — w tym schronów, których stan dziś odkrywają dopiero kontrole NIK — oraz edukować mieszkańców, ćwiczyć i uczestniczyć w działaniach ratowniczych. To codzienna, niespektakularna praca, od której zależy, czy lokalne plany kryzysowe będą w dniu kryzysu czymś więcej niż dokumentem aktualizowanym raz na dekadę.

Rezerwa SOC i kategorie zdolności

Na czas wojny formacja osiąga pełną zdolność dzięki Rezerwie SOC: przeszkolonym osobom, które zadeklarowały gotowość do służby w razie konfliktu. Nabór ma się odbywać w oparciu o system kategorii SOC — wzorowany na kategoriach zdolności do czynnej służby wojskowej, ale szerszy, bo uwzględniający „nie tylko płeć, wiek i stan zdrowia, ale także sytuację rodzinną kandydatów i kandydatek" (stanowisko ws. obronności). Za tym kryterium stoi trzeźwa kalkulacja: funkcjonariusz obrony cywilnej, który w godzinie „W" ma pod opieką małe dzieci albo niesamodzielnych rodziców, staje przed konfliktem obowiązków, którego żaden rozkaz nie rozstrzygnie — lepiej uwzględnić to na etapie rekrutacji niż odkryć w dniu mobilizacji. Stanowisko podkreśla zarazem, że służba w SOC otworzy drogę do wsparcia wysiłku obronnego osobom, których armia nie przyjmie albo przyjmie niechętnie, a rekrutację obu służb należy koordynować z Siłami Zbrojnymi.

Najdalej idący element modelu dotyczy jednak dowodzenia. W czasie pokoju oddziały SOC podlegają wojewodom, ale z chwilą wprowadzenia stanu wojennego kontrola nad strukturami obrony cywilnej przechodzi do krajowego Inspektora Obrony Cywilnej, a bezpośrednie dowodzenie oddziałami zostaje wojewodom odebrane i przekazane Wojewódzkim Inspektorom Obrony Cywilnej. Uzasadnienie jest wojskowo konkretne: paraliż władzy publicznej to jeden z podstawowych celów operacyjnych przeciwnika, więc struktura musi umieć działać „niezależnie od stanu władz centralnych lub lokalnych, a także w sytuacji okupacji i całkowitego odcięcia od krajowej administracji" (stanowisko ws. obronności).

SOC na tle formacji, które już istnieją

Poniższa tabela zestawia postulowaną SOC z dwiema formacjami, które już istnieją: kolumna SOC opisuje postulat Razem, kolumny WOT i PSP — stan prawny wynikający z obowiązujących ustaw.

Służba Obrony Cywilnej (postulat Razem)Wojska Obrony TerytorialnejPaństwowa Straż Pożarna
Charakterochotnicza formacja obrony cywilnej (stanowisko 2023)rodzaj Sił Zbrojnych RP (ustawa o obronie Ojczyzny, art. 15)zawodowa, umundurowana formacja ratownicza (ustawa o PSP)
Kto służyochotnicy; na wojnę Rezerwa SOC według kategorii zdolności uwzględniających też sytuację rodzinnążołnierze OT pełniący terytorialną służbę wojskową rotacyjnie albo dyspozycyjnie (art. 171)funkcjonariusze zawodowi
Podległość w pokojuwojewodowieDowódca WOT w strukturze Sił Zbrojnych (art. 15)komendant główny PSP, nadzór ministra spraw wewnętrznych (ustawa o PSP)
W czasie wojnydowodzenie przechodzi z wojewodów do WIOC; zdolność działania także pod okupacjączęść Sił Zbrojnych RPformacja ratownicza działająca według swojej ustawy
Główne zadaniaplany kryzysowe, kontrola schronów, edukacja, ratownictwo, koordynacja instytucji ochrony ludnościzadania wojskowe w ramach Sił Zbrojnychwalka z pożarami, klęskami żywiołowymi i innymi miejscowymi zagrożeniami (ustawa o PSP)

Zestawienie pokazuje, że w obecnym krajobrazie instytucjonalnym miejsce, które SOC miałaby zająć, jest po prostu puste: WOT to wojsko, PSP to ratownictwo, a cywilnej formacji zbudowanej wokół ochrony ludności w czasie wojny — z własną rezerwą, własnym pionem dowodzenia i własnymi zadaniami pokojowymi — polski system nie zna. Obowiązująca od stycznia 2025 roku ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej rolę organów ochrony ludności powierza wójtom, starostom, wojewodom i ministrowi spraw wewnętrznych; wobec tej ustawy Razem dotąd się nie wypowiedziało, a jego model SOC pozostaje aktualnym stanowiskiem partii.

Co proponuje Razem

Na propozycję składają się trzy powiązane elementy: dedykowana ochotnicza formacja terytorialna zamiast zadań doczepianych straży pożarnej; Rezerwa SOC rekrutowana według kategorii zdolności, otwarta dla tych, których wojsko nie weźmie; oraz pion Inspektoratu Obrony Cywilnej z wojewódzkimi inspektorami, który w czasie wojny przejmuje dowodzenie, żeby formacja przetrwała nawet paraliż administracji. Finansowanie nowych struktur ma być gwarantowane i „proporcjonalne do finansowania SZ RP" (stanowisko ws. obronności). Do zadań SOC stanowisko przypisuje też awaryjny system łączności radiowej, a rolę wojewódzkich inspektorów w planowaniu ewakuacji rozwijamy w tekście o planach ewakuacji miast. Pozostałe wątki — schrony, ewakuację, łączność — łączy strona hubu obrona cywilna i schrony.

Źródła i dalsza lektura